poniedziałek, 6 lutego 2017

Powrót :D ,,I don't wanna life forever''


Gdy pierwszy raz usłyszałam tą piosenkę, wiecie co powiedziałam? Stwierdziłam, że jest okropna a Zayn tu po prostu piszczy, ale jak to zwykle bywa, po przesłuchaniu jej kilka razy, bo akurat leciała w radiu, polubiłam ja i to nawet bardzo.
Co ciekawe, zawsze lubię piosenki nagrane do serii o Greyu, ale oprócz tego nic poza tym z tego filmu. Do książki również jestem na nie.
Jednak tą piosenkę już chyba pokochałam. Taylor brzmi tutaj świetnie. A Zayn cóż tak jak mówię, na początku powiedziałam, że piszczy, ale wsłuchując się w to coraz bardziej, nawet polubiłam tą barwę jego głosu.
Jednak nadal bardziej podoba mi się w takiej wersji swojego głosu jak w Pillowtalk i oczywiście wszystkich kawałkach, gdy był jeszcze w One Direction :)

sobota, 19 listopada 2016

Cause covergirl don't cry after her face is made...


Kocham tą piosenkę. Pokazuje, że piękno jest w nas ukryte i pomaga mi w trudnych życiowych momentach. Wiecie, co mnie najbardziej przeraża? Że często czuję sie, jak ta dziewczyna, o której śpiewa Alessia. Zatracam się w tym, że nie jestem idealna i próbuję osiągnąć tą idealność, zapominając, że ona tak naprawdę nie istnieje. Przychodzi mi na myśl to, czego zawsze zazdroszczę jednej osobie. Ma ona uwagę ludzi, o których względy nigdy nie zabiegała. .. Szkoda, że ci ludzie nie zauważają również mnie, mimo iż powinnyśmy być dla nich na tym samym poziomie. Kocham tą piosenkę, bo jest życiowa, bo daje do myślenia, bo pokazuje, że czasem otoczenie może nas doprowadzić do złych opinii na swój temat ... Uczynić nas 'ślepymi'.